| OCDL w mediach |
|
|
|
Z narkotykami walczmy lokalnie
Każda gmina powinna mieć własny pomysł na walkę z zagrożeniem narkotykami - przekonują eksperci i działacze organizacji pozarządowych. - Inny jest rozmiar problemu narkotyków w Mszanie Dolnej, inny w Warszawie. Z innych grup wywodzą się narkomani w małych społecznościach, z innych w dużych miastach. I w różny sposób trzeba do nich podchodzić. Na przykład uczenie dzieci mówienia "nie", asertywności, może się sprawdzić w dużych, liberalnie nastawionych miastach. A w małych konserwatywnych społecznościach, o silnym autorytecie rodziny mogłoby to być narzędziem rewolucji obyczajowej i burzenia ładu społecznego - co niekoniecznie pomoże zapobiec używaniu narkotyków - tak Janusz Sierosławski, specjalista z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, wyjaśniał "Gazecie" sens tworzenia lokalnych programów zapobiegania narkomanii. Od października 2006 r. do lipca tego roku przedstawiciele ponad 800 gmin brali udział w szkoleniach dotyczących tworzenia takich programów. Połowa gmin - pod okiem specjalistów z Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii i z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej - przygotowała własne programy przeciwdziałania narkomanii. W skład gminnych zespołów wchodziło kilka osób związanych z lokalną społecznością, np. nauczyciel, urzędnik gminy, ksiądz, przedstawiciel lokalnej organizacji. W środę spotkali się w Warszawie, żeby podsumować projekt. Część rad gmin przyjęła już przygotowane ze wsparciem FRDL programy, np. Wojkowice na Śląsku. To liczące ok. 10 tys. mieszkańców miasto zagrożone jest bezrobociem po likwidacji kopalni i cementowni. Aż 97 proc. rodziców gimnazjalistów jest pewnych, że ich dzieci nie miały kontaktu z narkotykami, podczas gdy ponad 60 proc. uczniów przyznaje, że taki kontakt miało, a 12 proc. - że kupowało lub zażywało narkotyki. Z badań w Wojkowicach wynika też, że dzieci nie spędzają wolnego czasu z rodziną i że nie mają zaufania do rodziców. Stąd w programie na pierwszym miejscu jest edukacja rodziców i szkolenia, jak rozpoznać, że ich dzieci zażywały narkotyki - Nie w każdej gminie jest widoczny problem narkotyków. Ale trzeba zrobić wszystko, żeby problem nie zaistniał. A osoby tworzące program będą go realizować z większym zaangażowaniem niż wytyczne przysłane z góry - dodaje Sierosławski.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|












